Od września 2017 roku bezdomne zwierzęta z terenu gminy Piaseczno trafiają do warszawskiego schroniska „Na Paluchu”. Pamiętajmy jednak, że zwierzęta z naszeg
Troszkę późno, bo owa akita bardzo szybko znalazła domek - nie zdążyłam. Poza tym ja mieszkam w uk, więc raczej niewiele można tutaj zrobic dla akit w tamtejszych schroniskach. Na pocieszenie mam fakt, ze schroniska z ktorymi mialam stycznosc w uk, w ogole nie rownaja sie z tymi polskimi.
Teraz grozi hejterom sądem. Od wczoraj w mediach społecznościowych trwa dyskusja o postępowaniu posłanki Joanny Scheuring-Wielgus, która oddała do schroniska psy, kiedy przeprowadzała się z domu do mieszkania. Wpis posłanki, w którym tłumaczyła się ona ze swojej decyzji, wzbudził wiele kontrowersji, a część komentarzy (zdaniem
Przedstawiciele schroniska chcieli powiadomić właścicielkę zwierzęcia, ale z ich relacji wynika, że nikt im nie otworzył. W związku z tym zabrali psa do placówki. Następnego dnia pracownik pojechał jeszcze raz do właścicielki i poinformował, gdzie przebywa pies. Chciała ich skontrolować "Pani przybyła do schroniska.
. Pies schroniskowy Kiedy zaczęliśmy zastanawiać się nad tym, czy chcemy psa pojawiło się pytanie: kupić psa rasowego czy przygarnąć kundelka ze schroniska? To chyba oczywiste, że żal mi było tych wszystkich biednych psiaków udostępnianych przez różne fundacje do adopcji. Byliśmy nawet w kilku schroniskach przed podjęciem ostatecznej decyzji. Jednak ostatecznie zdecydowaliśmy się na psa rasowego. Dlaczego? Z kilku powodów, ale o tym poniżej. 1. Czego możemy się spodziewać po szczeniaku z hodowli, a czego po psie ze schroniska? Myślę, że każdy, kto decyduje się zaopiekować się psem przez kolejne kilka czy kilkanaście lat ma co do jego wyglądu czy charakteru jakieś wyobrażenia. Dobrze, kiedy weźmiemy pod uwagę również nasze warunki mieszkaniowe, sposób spędzania wolnego czasu czy na przykład chęć tresury psa konkretnych zadań. My na początku poszukiwań wiedzieliśmy po prostu, że chcemy niewielkiego psiaka, ale nasza decyzja podyktowana była głównie kwestiami zdrowotnymi. Jak wiecie, lhasa apso mają sierść, która nie wypada tak, jak u innych psów. Dzięki temu, że sierść nie fruwa po mieszkaniu jest o wiele mniejsza szansa na to, że dostaniemy uczulenie mieszkając z psem. Zarówno ja, jak i mój mąż mamy problem z różnego rodzaju uczuleniami i zdecydowaliśmy, że nie warto ryzykować. Gdybyśmy wzięli psa ze schroniska, a okazałoby się, że nie może z nami żyć ze względu na alergię, to chyba serce by mi pękło, że muszę go oddać. Tutaj może mała dygresja – wiem, że nie ma czegoś takiego, jak pies, który nie uczuli na 100%. Jednak psy, które mają sierść potocznie zwaną „włosem” uczulają dużo rzadziej. Kolejnym względem był fakt, że bałam się trochę psa z nieznaną historią. Dla szczeniaka często pierwsze tygodnie po urodzeniu rzutują na jego charakter i zachowanie na całą resztę życia. W prawdziwej, dobrej hodowli szczeniak jest socjalizowany, przygotowywany do przebywania wśród ludzi. Poznaje otoczenie, życie domowe, jest zadbany i ma raczej pozytywny stosunek do otaczających go osób. Natomiast pies, który został porzucony w bardzo młodym wieku lub był źle traktowany nie ma solidnych podstaw i najprawdopodobniej nie był w stanie nauczyć się życia z ludźmi. Staram się podejmować decyzje z pełną odpowiedzialnością i wiem, że nie miałabym wystarczająco dużo czasu na naukę i wychowywanie takiego psa. Często psy, które miały zaniedbaną wczesną socjalizację potrzebują bardzo dużej ilości pracy, czasu i odpowiedniego podejścia, aby mogły być uznane za bezpieczne dla otoczenia. Zależało nam też na tym, aby pies był od początku nauczony przebywania w towarzystwie dzieci. W najbliższej rodzinie mamy kilkoro, a psa traktuję jak członka rodziny i zazwyczaj zabieram go z nami na familijne zjazdy. Widziałam wiele razu psy separowane od rodziny ze względu na ich zachowanie i nie chciałam zafundować czegoś takiego mojemu przyjacielowi. Niestety, smutna prawda jest taka, że decydując się na psa ze schroniska bierzemy “kota w worku”. Jest to niewątpliwe postawa godna pochwały, lecz prawda jest taka, że przygarniając do siebie adopciaka rzadko kiedy możemy przewidzieć, co nas czeka. Oczywiście, zdarzają się w schroniskach psy, które mają znaną przeszłość, ale niestety jest to bardzo rzadkie. Wzięcie psa ze schroniska moim zdaniem to świetna opcja dla osoby nie planującej w najbliższej przyszłości dzieci, zdrowej i mającej chęci i czas na szkolenie psa w razie, gdyby okazało się, że jest taka potrzeba. 2. Dlaczego w schroniskach jest tyle porzuconych psów? Kundelek ze schroniska Po podjęciu decyzji początkowo miałam jeszcze wyrzuty sumienia, kiedy przypominałam sobie te smutne psie oczka, które widziałam w schronisku. Wiem jednak, że to, że jest tyle psów w schroniskach nie wynika z faktu, że istnieją hodowle. Czy ktoś z was widział w schronisku psa czystej krwi? Może i zdarzają się takie przypadki, ale jest to bardzo rzadkie. Główną przyczyną tak wielu przepełnionych schronisk w Polsce jest moim zdaniem brak odpowiedzialności ludzi za ich decyzje. Kiedy więcej osób zacznie decydować się na kastrację psów i sterylizację suk nienadających się do hodowli, to ten problem będzie stawał się coraz rzadszy. Obecnie niestety wiele psów na wsiach rozmnaża się bez kontroli i całe mioty kundelków z takiego krycia są utylizowane lub oddawane do schroniska. Dlatego też mam cel edukować ludzi w tym temacie i namawiać ich do rozsądnego kupowania psów, zamiast korzystania z pseudohodowli. Dodatkowo – na bieżąco wspieram finansowo psy z najbliższego schroniska, jak również co roku oddaję swój 1% na wybraną fundację prowadzącą schronisko. Pies to nie zabawka, którą można wyrzucić, kiedy się znudzi lub „zepsuje”. Podsumowanie Powyższe kwestie są tym, co najbardziej przesądziło o naszej decyzji. Stwierdziliśmy, że dla nas najlepszym wyjściem będzie wzięcie szczeniaka z „pewnych rąk”. Uznaliśmy, że kupienie psa w hodowli ZKwP jest jak najbardziej w porządku. Pewnie powodów na korzyść schroniska byłoby równie wiele, lecz po to każdy ma własny rozum, aby osądzić co w jego wypadku będzie najbardziej odpowiednie. Decyzję o tym czy wziąć psa ze schroniska czy rasowego może utrudniać również fakt, że na fanpage’ach schronisk czy psich fundacji niestety jest wiele roszczeniowych ludzi, którzy uważają, że jedyną słuszną decyzją związaną z posiadaniem psa jest adopcja. Sama przez to, że przeczytałam wiele tego typu komentarzy na początku miałam poczucie winy i wewnętrzną potrzebę tłumaczenia się z tego dlaczego kupiliśmy psa, zamiast przygarnąć adopciaka. Jednak analizując wszystkie „za” i „przeciw”, a także z perspektywy czasu wiem, że była to słuszna decyzja. Dlaczego ktoś ma mi narzucać swoje poglądy i zabraniać kupić psa czystej krwi? Tak, jak pisałam wcześniej, stwierdzenie, że schroniska w większości miast są przepełnione i w związku z tym ludzie nie powinni kupować psów w hodowlach jest moim zdaniem nie na miejscu. Jedno z drugim ma w rzeczywistości niewiele wspólnego.
Schronisko to miejsce, do którego trafiają bezdomne albo niechciane zwierzęta. Przebywają one w przytułku po kilka lat, a nierzadko nawet całe życie. Pracownicy schroniska i wolontariusze zapewniają czworonogom jedzenie, ciepły kąt oraz podstawową opiekę medyczną. Z założenia schronisko powinno być rozwiązaniem tymczasowym, miejscem, gdzie zwierzę przebywa zaledwie krótki czas. Chwilową przystanią, po której na stałe zamieszka z nową, kochającą rodziną. Decydując się na adopcję psa ze schroniska, dajesz mu drugą szansę i pozwalasz na skrócenie kolejki oczekujących na rodziny zwierzaków. Każdy rasowy, kupiony od hodowcy pies wydłuża natomiast okres rozpaczliwego oczekiwania opuszczonych i tęskniących zwierzaków za kratami przytułków. Psy ze schroniska nie trafiły tam z własnej winy i zawsze zasługują na drugą szansę. Ochrona zwierząt według prawa Ustawa o ochronie zwierząt z 1971 określiła zasady należytego dbania o zwierzęta oraz kary za ich nieprzestrzeganie. Ustanowiła również wytyczne postępowania ze zwierzętami niechcianymi, takie jak wyłapywanie i zapewnienie opieki nad bezpańskimi psami i kotami. Niestety, długi czas po wprowadzeniu ustawy nadal istniały w Polsce pseudoschroniska, które czerpały pieniądze z samorządów, lecz nie opiekowały się zwierzętami, a nawet uśmiercały je, by pozbyć się „problemu”. Przypadki takich działań zdarzają się niestety do dziś. Dopiero kolejna ustawa, uchwalona w roku 2012, wymusiła na gminach ustalanie stałego budżetu za każde opuszczone zwierzę w ich samorządzie terytorialnym. Powody zrzekania się praw do zwierzęcia Przyczyn odrzucenia czworonoga może być wiele. Jakie typy schronisk wyróżniamy w Polsce? Te pierwsze powstały, dzięki prawodawstwu polskiemu, które zobowiązuje gminy do należytego zajęcia się i opieką nad bezdomnymi psami. Drugi typ schronisk to te działające dzięki fundacjom charytatywnym, sponsorom oraz prywatnym darczyńcom, którzy dokonują wpłat pieniężnych i oferują inne formy pomocy. Schroniska pękają w szwach W polskich schroniskach umiera co czwarte zwierzę. Schroniska i fundacje robią, co mogą, aby dać należytą opiekę każdemu psu. Wciąż jednak brakuje pieniędzy na podstawowe produkty, takie jak żywność czy stałe leczenie weterynaryjne. Liczba zwierząt w przytułkach z roku na rok się zwiększa. Większość placówek jest przepełniona bezdomnymi zwierzętami i nie ma wolnych miejsc. Jak wspomóc ośrodki dla bezdomnych zwierząt? Jest wiele sposobów, jak możesz umilić życie bezpańskim psiakom. Zwierzęta oraz pracownicy schronisk, ucieszą się z każdego podarunku. Ciepłe kołdry mogą uratować psy przed mrozem w czasie zimy. Bardzo niskie temperatury mogą zagrażać życiu w szczególności psów schorowanych o obniżonej odporności. Szczeniaki są pocieszne, ale adopcja starszego psa ma również dużo zalet. Wolontariat zamiast adopcji Jeżeli nie możesz adoptować psa, ale masz wolny czas, który chciałbyś poświęcić bezpańskim psom, to odwiedzaj regularnie schroniska i zabieraj psy na spacery. W ten sposób możesz pomoc nieokrzesanym pieskom w nauce chodzenia na smyczy oraz reagowaniu na podstawowe komendy. Jako wolontariusz możesz bezpośrednio nieść pomoc zwierzakom w schronisku, pomagać organizować festyny charytatywne czy zbiórki pieniężne. Co trzeba wiedzieć przed adopcją psa? Jeśli chcesz zaadoptować psa ze schroniska musisz przejść długą drogę. Decyzja o adopcji powinna być bardzo dobrze przemyślana. Dlatego podejmij ją dopiero po skonsultowaniu Twojego pomysłu ze wszystkimi członkami rodziny. Twoje dotychczasowe życie może bowiem obrócić się o 180 stopni. Jeśli Twoje zainteresowanie wzbudził psiak z ogłoszenia w internecie lub też gazety lokalnej, to starając się o adopcje, musisz przejść kilka etapów. Zanim jednak zdecydujesz się na ten krok, powinieneś zabrać Twojego „wybrańca” na spacer, najlepiej kilkakrotnie. Ważne, abyś upewnił się, czy jego aktywność dopasowana jest do Twojego stylu życia. Na czym polega adopcja psa? Procedura adopcyjna jest długa, skomplikowana i wymaga wiele cierpliwości. Co więcej, sam proces adopcyjny nie jest kilkuminutową wizytą w schronisku. Pracownicy schroniska muszą dokładnie sprawdzić, czy jesteś odpowiednim kandydatem do adopcji psa. Czy możesz zapewnić pełną opiekę nad zwierzakiem i czy pasujesz do temperamentu danego czworonoga. Jak adoptować psa? Każdy ośrodek bądź też schronisko ma swój wypracowany przez siebie proces adopcyjny. Poniżej opisaliśmy, czego możesz się spodziewać, adoptując psa. Zanim zdecydujesz się na adopcję, poznaj psa, zabierając go kilkakrotnie na spacer Procedura adopcyjna: Wypełnienie ankiety przedadopcyjnej (ok. 40 pytań).a. W zależności od Twoich upodobań jest to ankieta dotycząca szczeniaka bądź też dorosłego psa. b. Pytania odnoszą się między innymi do ilości domowników, do ilości wyjazdów w ciągu roku czy też do Twoich warunków mieszkaniowych. Rozpoczęcie procedury adopcyjnej - na tym etapie analizowane są Pozytywne rozpatrzenie - na podstawie Twoich odpowiedzi pracownicy wybiorą najbardziej odpowiadającego Tobie Negatywne rozpatrzenie – jeśli z odpowiedzi wynika, że szukasz psa na przykład z powodu kaprysu. Wizyta pracownika schroniska w przyszłym domu Ocena przyszłych warunków Rozmowa uświadamiająca o kosztach utrzymania oraz leczenia zwierzęcia. Podpisanie umowy Uiszczenie opłaty adopcyjnej – od 20 do 200 złotych, w zależności od tego, czy bierzesz szczeniaka, czy dorosłego psa. b. Zobowiązanie z Twojej strony do zapewnienia opieki weterynarza, godnego traktowania psa oraz dozwolonych wizyt kontrolnych w domu adopcyjnym. Pomoc po Wizyty poadopcyjne – wymiana doświadczeń nowego właściciela a pracownika Pomoc we wszelkich zapytaniach dla nowego opiekuna ze strony pracowników schroniska Czy adopcja psa kosztuje? Koszty psa adoptowanego są bez wątpienia niższe niż zakup rasowego psa z hodowli. Cena ta uzależniona jest od tego, czy adoptujesz szczeniaka, dorosłego psa czy też niewysterylizowana sukę. Oczywiście możesz też znaleźć i rasowego psa w schronisku, którego adopcja jest najdroższa. Ogólnie cena adopcji waha się od 20 złotych (za szczeniaka) do 200 złotych (za psa rasowego). O dokładnych kosztach adopcji możesz dowiedzieć się ze strony internetowej schroniska. Jeśli chodzi o fundacje, to często nie pobierają one żadnych opłat. Są nawet takie schroniska, które oddają psiaki za darmo. Z reguły psy ze schronisk bądź fundacji są wykastrowane, jeśli nie, to za dodatkową opłatą schroniskowy lekarz weterynarii zaszczepi oraz wykastruje Twojego przyszłego psa. Jakiego psa adoptować? Jeśli już zdecydowałeś się na adopcję, to kolejnym krokiem będzie wybór wieku adoptowanego zwierzęcia. Zanim podejmiesz ostateczną decyzję, powinieneś rozważyć wszelkie wady i zalety. Zalety Wady Adopcja szczeniaka - wpływ na wychowanie - możliwość obserwowania dorastania i rozwoju psa - mniejsze prawdopodobieństwo złych doświadczeń z człowiekiem - poświecenie dużo czasu i uwagi na wychowanie - zniszczenia, zabrudzenia, podgryzanie itd. - okres psiego buntu i burzy hormonów Adopcja psa seniora - znane są podstawowe komendy - psy zwykle potrafią spacerować na smyczy - starsze zwierzęta są spokojniejsze, bardziej doświadczone - znacznie trudniej ukształtować charakter - zakodowane wzorce zachowań - z wiekiem rośnie ryzyko chorób Jedno jest pewne: szczeniaki pochłoną dużo Twojego czasu, zanim wyrosną na grzeczne psiaki. Jednocześnie ukształtowanie charakteru bądź też zmiana wzorców zachowań u psa dorosłego będzie wymagać Twojej stanowczości oraz konsekwencji, a nierzadko też profesjonalnej pomocy behawiorysty. Niezależnie jednak od wieku czworonoga, adoptowany pies wymaga wiele miłości i poświecenia z Twojej strony. Każdy pies zasłużył na drugą szansę Posiadanie młodego psa jest bardzo urocze i kochane. Jednak w schroniskach znajduje się wiele starszych psów, które czekają, aż ktoś je przygarnie. Nie musisz obawiać się, że dostaniesz pod swoją opiekę psa agresywnego i nieznającego podstaw dobrego zachowania. Daj im szanse! To psy, które żyją już długie lata i wymagają specjalnej opieki. Dlatego może warto zastanowić się nad przygarnięciem psa seniora? Pomyśl, że niewiele osób jest skłonnych zaopiekować się takim zwierzęciem. W konsekwencji wiele psów emerytów kończy niestety swój żywot w schronisku. Wychowanie i trening psa Każdy chciałby mieć grzecznego i ułożonego psa. Regularne treningi to podstawa. Poszukaj wielu dobrej jakości artykułów o szkoleniach psów, a na pewno pomogą Ci zapanować nad Twoim nowym podopiecznym. Niestety, nie każdy zwierzak ma spokojny charakter, dlatego, jeżeli zdecydujesz się na adopcję młodego zwierzaka lub takiego, który jest oporny na szkolenia, musisz wdrożyć jak najszybciej system kar i nagród za złe i dobre zachowanie. Najważniejsza jednak zasada, to żeby zwierzak miał do Ciebie ogromne zaufanie, które najpierw musisz zbudować swoją postawą. Nie ma złych psów, są tylko źle wychowane Najważniejszymi zasadami w wychowaniu psa to regularność i konsekwentne postępowanie z Twojej strony. Twój zwierzak uczy się od Ciebie, bo jesteś dla niego wzorcem do naśladowania. Jeśli jednak Twój pies czyni wielkie szkody i zniszczenia w domu, to pokaż mu, które zachowanie jest właściwie i jak ma postępować. Twój pies na pewno z czasem zrozumie, jakie zachowanie zadowoli właściciela. Nowy domownik powinien być od razu uczony prawidłowego zachowania w domu. Pies, który całe życie mieszkał w budzie, może mieć problemy z odnalezieniem się jako pies kanapowy. Może nie wiedzieć, że niektóre jego zachowania są niepożądane. Dlatego bądź konsekwentny. Zalety przygarnięcia starszego psa Obawa związana z adopcją zwierzaka w podeszłym wieku jest często nieuzasadniona: zwierzak może mieć wpojone złe nawyki, których nikt nigdy nie korygował. Można jednak zmienić jego zachowanie. Według niektórych behawiorystów zmiana zachowania dorosłego psa jest łatwiejsza niż szczeniaczka, ponieważ przeszedł on już okres dojrzewania i burzę hormonów. A koszty związane z wydatkami na leczenie w przypadku zachorowania na niechcianą chorobę niekoniecznie będą wysokie. Im szybciej wykryjesz niechcianą chorobę, tym łatwiej sobie z nią poradzić. Trudne początki Dorosłe psy mogą mieć problem z apetytem przez kilka pierwszych dni po przeprowadzce do Twojego domu. Dla każdego zwierzaka zmiana otoczenia to duży stres. Jeżeli psiak ma dobre wyniki medyczne i jest pod kontrolą weterynarza, nie powinieneś mieć żadnych obaw. Niektóre psy potrzebują nawet kliku tygodni na asymilację w nowym otoczeniu. Dlatego bądź cierpliwy i wyrozumiały! Adopcja psiego emeryta będzie bardzo dobrym uczynkiem. Niektóre dojrzalsze zwierzaki czekają na swojego wybawiciela kilka lat, niekiedy nigdy nie doczekawszy się nowego domu. Karmy Josera zapewnią Twojemu czworonożnemu przyjacielowi wszystkie niezbędne składniki odżywcze Adopcja psa rasowego Jeśli marzy Ci się pies rasowy, musisz uzbroić się w cierpliwość. Psy takie cieszą się dużym zainteresowaniem i znalezienie psa konkretnej rasy może zająć trochę czasu. Jest jednak wiele bezdomnych psów, które mają rodowód i czekają na nowego masz konkretne plany wobec psa lub interesują Cię szczególne jego predyspozycje, np. pies sportowy czy do polowań, to szukaj ras, w tych dziedzinach przodujących. Adoptując takiego psa, łatwiej Ci będzie go wychować zgodnie z Twoimi oczekiwaniami oraz trybem życia. Jak oddać psa do schroniska? Jeśli nie jesteś w stanie dłużej opiekować się Twoim psem, masz możliwość oddania go do schroniska. Pies, który trafi do schroniska, a nie ma książeczki zdrowia, zostanie poddany kwarantannie. Jest to konieczne, ponieważ w schroniskach i fundacjach znajduje się wiele młodych i starszych psów z niską odpornością. Pies z chorobą zakaźną może być przyczyną epidemii w całym obiekcie. Pracownicy schroniska zrobią wszystko, aby odszukać nowy i kochający dom dla każdego zwierzaka. Oddanie psa do schroniska nie jest powodem do dumy, ale również nie można piętnować takiego zachowania. Zawsze jest to nowa szansa dla psa na szczęśliwy dom. Polskie schroniska W Polsce jest wiele placówek, w których można adoptować psa lub kota. Zapewniają one ciepły kąt i pełną miskę jedzenia każdemu zwierzęciu. Poniżej lista (wraz z linkiem na stronę internetową) kilku schronisk dla zwierząt w większych miastach w Polsce: Warszawa - Schronisko na Paluchu Poznań - Schronisko dla Zwierząt w Poznaniu Wrocław - Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu Kraków - Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Gdańsk - Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Promyk Najlepiej poszukaj w pobliżu Twojego miejsca zamieszkania schroniska dla psów. Być może właśnie tam czeka na Ciebie Twój nowy psi przyjaciel. Podsumowanie Coraz więcej rodzin decyduje się na adopcję psa ze schroniska. Daje to zwierzakom szansę na szczęśliwy dom, ale zwiększa również możliwość lepszej opieki nad psami i zwierzętami, które zostają w placówce. Nie powinieneś mieć żadnych obaw co do przygarnięcia psa, który zaznał bezdomności. Psy ze schroniska nie są w niczym gorsze niż zwierzęta rasowe. Pies, który zaznał odrzucenia, będzie kochał Cię dwa razy mocniej! Nie kupuj, adoptuj!
Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Witam, Już jutro "ten" dzień. Jadę po nią... W niedziele pierwszy raz ją zobaczyłam i ... kurna zakochałam się :-) Niestety jest przed sterylizacją, więc do wzięcia dopiero za dwa tygodnie. Myślę o niej codziennie, o tym jak jej źle, zimno, jaka jest nieszczęśliwa. Wieczorami leżąc w łóżku wyobrażam sobie, jak juz niedługo będzie mogła zasypiać przy mnie :-) (oj rozpieszczę ją, rozpieszczę ;)... Zadzwoniłam dzisiaj. Sterylizacja ma się dzisiaj odbyć. Do tego 12 dni rekonwalescencji...rany, jak długo. Zdecydowałam, że pojadę po nią jutro, a na sterylizację przyjadę za miesiąc. Wolę, żeby po zabiegu dochodziła do siebie w domu niż tam. Fryzjer już zamówniony. Będziemy ją doprowadzać do ładu i składu bo pod tym zaschniętym błotem i brudem kryje się piękny bernardynowaty pies. Imię też już mam: NANA (podobna jest do tego psa z Piotrusia Pana, Nany). Ukradła moje serce podejściem do moich dzieci. Zaczęła się do nich tulić, łasić. Od razu pokazała, że będzie dobrą Naną! Spacer po schronisku okazał się zbędny, wiedziałam, że to ONA. Nie będę mogła dzisiaj zasnąć, taka jestem przejęta :-) To była taka krótka historia mojej Nany. Teraz pytanie do Was: Suka ma 3 lata. Jest duża, kiedyś ktoś z jej przodków był bernardynem. NIe oznacza to jednak, że jest potężna. Wysoka tylko, sierści troche jest, ale nie tak bardzo dużo. W schronisku jest od półtora miesiąca. NIe wiadomo co działao się z nią wcześniej. W schronisku je wszystko to, co wrzucą jej do miski. A w domu? Jaką karmę kupić? Jakie są preparaty do nabłyszczania sierści, tzn. do tego aby ją wzmocnić i żeby wyglądała nie jak po schronisku? Jakieś rady? porady? (nie radźcie mi tylko, żeby nie dopuszczać jej do łóżka, bo i tak nie posłucham - będzie rozpieszczana i już!) Wielkie dzięki za odzew. Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Też mamy psiaka ze schroniska i cieszę się gdy ktoś też się na to decyduje. Kenzo (tak się wabi) dostaje sporo gotowanego jedzenia na przemian z suchą karmą (kupujemy Purinę) fakt jest dość droga ale po niej ma fantastyczną sierść i nie potrzeba już żadnych innych preparatów. On jest mniejszym psem i karma wystarcza mu na dłużej. Aha i nie dokarmiamy go między posiłkami. Nawet gdy robi słodkie, psie, maślane oczka :) Poza tym jeśli Twoja Nana będzie miała dużo miłości i spacerów, gdy dojdzie do siebie po zabiegu to nie będzie jej potrzebny żaden preparat, sama wyzdrowieje i będzie wspaniałym wdzięcznym przyjacielem :) Pozdrawiam :) Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) ja tez przyjęłam, około 4 letnia sunie ze schroniska. mała od razu zaakceptowała swój kojec i nie śp;i w łóżku mimo że moja pierwsza spina wychowana z nami od małego śpi ze mną w łóżku. najważniejsze abyś po sterylizacji nie przekarmiła psa bo często suki tyją po sterylizacji - dlatego ja swojej suce daje karmę light bo wiem ze jedna mi się roztyła więc teraz jestem zapobiegliwa. pies na pewno będzie przestraszony i trzeba dać mu dużo czasu ale gdy tylko poczuje że ma u ciebie kochający dom to odwzajemni ci ta miłość Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Jakiś czas temu ,gdy przeprwadziiśmy się z miasta na wieś poszliśmy do schroniska w Sopocie,skąd od dzieciństwa udało mi się wziąć 2 psy. Tym razem ja , mąż i dwójka dzieci nie mogliśmy dojść do porozumienia, jakiego psa chcemy wziąć...i wyjechaliśmy ze schroniska z 3 pasmi:))) Na pewno poradzą w schronisku, czym karmić. Ja daję im 2 raz dziennie jeść, raz suche (ale Purina gardzą), a raz gotowane przeze mnie jedzonko. Jest pewnie wiele preparatów,na pewno poradzi ci wet co stosować, ja dawałam kerabol: Wielkie gratulacje, będziesz miała wielką radość i pociechę z pieska, one są takie wdzięczne i przywiązane do swojego człowieka:)))Magdalena Grzegorzewska edytował(a) ten post dnia o godzinie 16:31 konto usunięte Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Gratulacje decyzji. Od dwóch lat mam moją Sabę, teraz już ma cztery lata, wzięliśmy ją z mężem ze schroniska z Palucha. Nie było łatwo na początku z karmieniem jej, trochę była schorowana, ale teraz jest już NASZA wspaniale oddana i na dodatek kochająca podróże samochodem. Jak koleżanka już wspominała nie każdy pies ze schroniska lubi takie karmy jak Purina czy Royal, ja swojej muszę mieszać suchy pokarm z mokrymi karmami z puszki lu gotowanym mięsem. Na błyszczącą sierść jeste jeden sprawdzony przepis:) do każdego posilku dodajesz łyżkę stołową oliwy lub oleju, poprawia to też dodatkowo metabolizm psa:) Powodzenia!!! Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Szlag mnie trafia! Współpraca ze schroniskiem to współpraca jednostronna! Zadzwoniłam rano, żeby odwołali sterylizację i przesunęli ją na termin późniejszy (za miesiąc). Chcę ja wziąc już jutro, niech się oswaja. P. Dyrektor miła oddzwonić i poinformowac mnie co i jak. O 16 zadzwoniłam ja. ok, rozumiem, miała wiele spraw na głowie ale okazało się, że nie jestem jedyną chętną na tego akurat psa :( Ktoś zapisał się wczesniej, więc musiała się z nim skontaktować. Tylko dlaczego NIKT nie poinformował mnie o tym w niedzielę jak byłam w schronisku! Powiedziała, że zadzwoni o i powie mi czy mam po nią jechać, czy bierze ją ten wcześniejszy zapisany. Jest prawie 20! Znowu mnie olali! Nie rozumiem ich postępowania. Rozumiem, natłok spraw, pilnych, ale przecież ja chcę tylo dać psiakowi dom, nic więcej! Jeżeli tamten człowiek zdecyduje się ją wziąć, nie będę protestować. Na pewno wezmę inego. Ale do cholery jasnej...! Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Nie przejmuj się mam nadzieje, że będziesz jutro mogła zabrać sunię do domu. A najlepiej pojechać tam z samego rana jeśli masz możliwość oczywiście i wyjaśnić całą Misiewicz edytował(a) ten post dnia o godzinie 19:58 Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Magdalena K.: Witam, Już jutro "ten" dzień. Jadę po nią(...)cieszę się bardzo jak słyszę, ze kolejne osoby biorą psiny ze schroniska. Ja swoją dostałam, pojechał po nią mój chłopak (bo sama nie odważyłam się jechać do schroniska, bałam sie, ze zabrałabym ze 20 mordek albo w ogóle leżała pod klatakami i płakała,że one tam są!!!:()Sam powiedział, ze się zakochał w niej, że to ona go wybrała:)Jest u nas od 1 września, a w schronisku była od lutego zeszłego roku więc trochę swojego przeszła. Ma 3 lata i jest typowym kundelkiem, coś ma niby z owczarka ale nie zadużo, jest średniego wzrostu i miała wtedy nasmutniejsze oczy na świecie. Odrazu wiedziałam, że będzie miała na imię Lamia:)bała sie wszytskiego...psów innych, ludzi, hałasu, jedzenia, spać nawet się trochę bała przy nas....trwało to miesiąc i stopniowo oswajała sie. A teraz, no coż jakby to okreslic najprosciej..UWIELBIAM JĄ...to najcudowniejszy pies jakiego znam, ona byla nam pisana:)ma w sobie tyle optymizmu psiego, tyle energii a przy tym to naprawde bardzo dobrze ulozony pies, wie gdzie jej poslanie, zostaje grzecznie w domu jak idziemy do pracy i czeka na swoj dlugi, upragniony spacer, na ktorym kazdy pies napotkany to dla niej kompan do zabawy i stad ma juz stale kumpelki i kumpli od biegania po parku:)W domu ciagle domaga sie uwagi, pieszczoch straszny, sam nas zaczepia zeby sie z nia bawiclub tylko chce posiedziec albo polezec obok;)Mamy kosztaniczki z ktorymi o dziwbo zyje w zgodzie. Jakby czula,ze to sa tez wazne dla nas zwierzeta i tylko z ciekawoscia im sie przyglada ale nigdy nie zrobila im krzywdy. Nie bojcie sie brac zwierzakow ze schronika, przy odrobinie dobrej woli i milosci mozna miec przecudowna istote w domu, ktora nie bedzie widziala swiata poza wami:) PS. co do jedzenia to okazalo sie ze jest alergikiem, nie mzoe jesc zarcia z puszek, my kupujemy Acane, w postaci suchej karmy i je to naprzemian z gotowanymi posilkami.>> Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Magdalena K.: Szlag mnie trafia! Współpraca ze schroniskiem to współpraca jednostronna! Zadzwoniłam rano, żeby odwołali sterylizację i przesunęli ją na termin późniejszy (za miesiąc). Chcę ja wziąc już jutro, niech się oswaja. P. Dyrektor miła oddzwonić i poinformowac mnie co i jak. O 16 zadzwoniłam ja. ok, rozumiem, miała wiele spraw na głowie ale okazało się, że nie jestem jedyną chętną na tego akurat psa :( Ktoś zapisał się wczesniej, więc musiała się z nim skontaktować. Tylko dlaczego NIKT nie poinformował mnie o tym w niedzielę jak byłam w schronisku! Powiedziała, że zadzwoni o i powie mi czy mam po nią jechać, czy bierze ją ten wcześniejszy zapisany. Jest prawie 20! Znowu mnie olali! Nie rozumiem ich postępowania. Rozumiem, natłok spraw, pilnych, ale przecież ja chcę tylo dać psiakowi dom, nic więcej! Jeżeli tamten człowiek zdecyduje się ją wziąć, nie będę protestować. Na pewno wezmę inego. Ale do cholery jasnej...! Bardzo ci współczuję,ze trafiłaś na takich nieodpowiedzialnych ludzi. Ja bym też pojechała tam z rana i potarała się zabrać pieska. To moje szczęścia. Cyganka odeszła w zeszłym roku, ale jak na psa,który był wielkości owczarka niemieckiego i żył 9 lat w schronisku,to żył podobno długo,bo aż 15 lat. Jak wzielismy je do naszego domu to Cygunia siedziała przy moich nogach,całą drogę patrzyła mi prosto w oczy i leciały jej z oczu było kolejne, to mama i córka. Moja Anka wpadła w panikę , że córka Kubusia jest młodsza i spontaniczna i ktoś ją weźmie, a staruszka mama zostanie w schronisku na zawsze, więc wzięliśmy obie. Ich pani poszła do domu opieki, psiny do schroniska,a rodzinka zamieszkała w domu starszej pani:((( (to stara stronka, trzeba poczekać, aż zdjęcia się pojawią)Magdalena Grzegorzewska edytował(a) ten post dnia o godzinie 22:01 Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Skontaktowałam się z nimi i po godzinie oddzwonili :-) Jeszcze nic nie wiadomo, ale i tak jadę tam jutro. Mam misję, kolejny, niesamowity pies, który się przytula! Autentycznie! Nie tak jak każdy. Ten robi to jak człowiek! obejmuje łapami i kładzie łeb na ramieniu! Jadę zrobić mu jutro zdjęcia, przy okazji porwania Nany do domu ;> i będę szukać mu domu. Tak naprawdę to jest tam kilka psów, spośród ponad 2 000, które mną totalnie owładnęły. Niestety nie mogę zabrac ich wszystkich do domu... Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Mam ją! Jest już wykąpana, wyczesana, piekna. Grzeczna i cudowna :-) Zdjęcia wrzucę jak będę już miała w komputerze. W schronisku zostały jeszcze inne psy... szukam chętnych :-) Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Magdalena K.: Szlag mnie trafia! Współpraca ze schroniskiem to współpraca jednostronna! Zadzwoniłam rano, żeby odwołali sterylizację i przesunęli ją na termin późniejszy (za miesiąc). Chcę ja wziąc już jutro, niech się oswaja. P. Dyrektor miła oddzwonić i poinformowac mnie co i jak. O 16 zadzwoniłam ja. ok, rozumiem, miała wiele spraw na głowie ale okazało się, że nie jestem jedyną chętną na tego akurat psa :( Ktoś zapisał się wczesniej, więc musiała się z nim skontaktować. Tylko dlaczego NIKT nie poinformował mnie o tym w niedzielę jak byłam w schronisku! Powiedziała, że zadzwoni o i powie mi czy mam po nią jechać, czy bierze ją ten wcześniejszy zapisany. Jest prawie 20! Znowu mnie olali! Nie rozumiem ich postępowania. Rozumiem, natłok spraw, pilnych, ale przecież ja chcę tylo dać psiakowi dom, nic więcej! Jeżeli tamten człowiek zdecyduje się ją wziąć, nie będę protestować. Na pewno wezmę inego. Ale do cholery jasnej...! co do sterylizacji to zgadzam się ze schronisku. Psy powinny być obowiązkowo kastrowane i sterylizowane - bo tak to ich praca nie miała by sensu. akurat tu się zgadzam ze schroniskiem, że nie wolno wydawać psa bez dokonania tego zabiegu - ludzie do tej pory szczeniaczki kojarzą że słodkimi maleństwami, które na pewno znajdą dom, że suka powinna mieć raz młode a jeśli pies jest rasowy lub rasowo podobny to będą go rozmnażać dla kasy. Ale zgadzam się ze schronisko czasem tak utrudnia sprawę adopcji że nie dziw że tam jest tyle psów - jakiś czas temu protestowałam przeciwko tak długim i żmudnym sprawdzaniu przyszłych właścicieli - teraz to popieram bo sama staram się znajdować domy dla porzuconych beagli i poznałam jak ludzie mogą być okropni. konto usunięte Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Urocze:) gratulacje. Jestem ciekawa fotek:) PozdrawiamMagdalena K.: Mam ją! Jest już wykąpana, wyczesana, piekna. Grzeczna i cudowna :-) Zdjęcia wrzucę jak będę już miała w komputerze. W schronisku zostały jeszcze inne psy... szukam chętnych :-) Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Magdalena K.: Mam ją! Jest już wykąpana, wyczesana, piekna. Grzeczna i cudowna :-) Zdjęcia wrzucę jak będę już miała w komputerze. W schronisku zostały jeszcze inne psy... szukam chętnych :-) Suuuuper, wielkie gratulacje:))) Czekam z niecierpliwością na fotki. Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) a powiedzcie mi czym ją podtuczyć? żebra ma wystające i kości miednicy strasznie... NA razie ugotowałam jej gar rosołu, mięso z kurczaka, ryż i marchewke. Dostała miche to wyjadła mięso...;/ konto usunięte Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Nie przejmuj się moja Sabcia też była chuda strasznie jak a wzięłam...poza tym schorowana Widziałam czym są karmione w schronisku, więc sie nie dziwię że tak wyglądają... Szybko przybierze na masie czytając jakie masz dla niej serce...:) Weterynarz zawsze powatarzał mi że gotowany kurczak + ryż jest najbezpieczniejszym posiłkiem więc doskonałe jest to czym ją karmisz, dodaj tylko oliwę do każdego posiłku na lsniaca siersc i dobry metabolizm (na poczatku moja Saba ze stresu przez cztery dni nie chciala sie zalatwiac wiec mam to przerobione:) . Pierwsze uczucie wziecia psa ze schroniska jest niesamowite...pamiętam jak dziś Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Magdalena K.: a powiedzcie mi czym ją podtuczyć? żebra ma wystające i kości miednicy strasznie... NA razie ugotowałam jej gar rosołu, mięso z kurczaka, ryż i marchewke. Dostała miche to wyjadła mięso...;/ Magda uważaj z ta duża dawkę jedzenia bo pies nie może od głodowych porcji do wielkiego żarcia przejście od tak bo pies sie przeżre co grozi skrętem kiszek i śmiercią stopniowo zwiększaj mu porcje jedzenia od małej i coraz większą aż do takiej którą powinien dostawać - nie przekarmiaj go bo odchudzenie psa to okropnie trudna walka Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Ona sama sobie dawkuje jedzenie. mało zjada, bo miska stoi cały czas pełna. Wygrzebuje z jedzenia mięso a ryż i marchewkę wypluwa! cwaniara! Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Magdalena K.: Ona sama sobie dawkuje jedzenie. mało zjada, bo miska stoi cały czas pełna. Wygrzebuje z jedzenia mięso a ryż i marchewkę wypluwa! cwaniara! Miska nie powinna stać pełna - np. dlatego, że nie jesteś w stanie kontrolować tego co i ile pies je, nie wiesz, czy otrzymuje wszystko, co jest mu potrzebne + pojawia się problem "psa niejadka", "psa wybrednego". Pies, w okresie rekonwalescencji, a tak rozumiem okres poschroniskowy, powinien mieć 2-3 posiłki o precyzyjnie określonej porze - po spacerze np. Miska pojawia się na 5-10 minut, a potem znika. Jeśli pies nie zjadł - czeka do następnego karmienia po kolejnym spacerze. Proste i bardzo pomocne. Dodatkowo, jest to ważne przy dużych rasach, które z pełnymi żołądkami nie powinny biegać - grozi to wspomnianym wcześniej, a często śmiertelnym w skutkach, skrętem żołądka. Polecam, szczególnie początkującym opiekunom: "Psim zdaniem" - Mrzewińska "Po obu końcach smyczy" - Mrzewińska "Sygnały uspokajające" - Turid Rugaas "Aria, do mnie" - Gałuszka powyższe króciótkie i bardzo przystępne, tanie i naprawdę obowiązkowe. "Kochany pies" - Geller "Pies i człowiek" - Donaldson "Pozytywne szkolenie psów" - Dennison Pierwsze dwie się połyka, trzecia jest idealnym poradnikiem/podręcznikiem - wystarczy wziąć i robić, co każą :)Dominika K. edytował(a) ten post dnia o godzinie 12:48 Temat: WZIEŁAM PSA ZE SCHRONISKA! :-) Dominika K.: Magdalena K.: Ona sama sobie dawkuje jedzenie. mało zjada, bo miska stoi cały czas pełna. Wygrzebuje z jedzenia mięso a ryż i marchewkę wypluwa! cwaniara! Miska nie powinna stać pełna - np. dlatego, że nie jesteś w stanie kontrolować tego co i ile pies je, nie wiesz, czy otrzymuje wszystko, co jest mu potrzebne + pojawia się problem "psa niejadka", "psa wybrednego". Pies, w okresie rekonwalescencji, a tak rozumiem okres poschroniskowy, powinien mieć 2-3 posiłki o precyzyjnie określonej porze - po spacerze np. Miska pojawia się na 5-10 minut, a potem znika. 100% prawda
Historię kundla Pimpka opisaliśmy w piątkowej "Gazecie Wyborczej". W ubiegłym roku Ilona, Arek i ich dziewięcioletnia córka Agnieszka przygarnęli psa z Ciapkowa. Cztery miesiące temu odnalazł się poprzedni właściciel i zażądał oddania zwierzaka. Szefowa schroniska zapewnia, że wcześniej nie poszukiwał psa. Nowa rodzina Pimpka pokochała go i nie zgodziła się go zwrócić. Od tej pory policja, na polecenie Prokuratury Rejonowej w Gdyni, wzywała ich na przesłuchania, robiła wywiady wśród sąsiadów…." Czytaj dalej Źródło:
zabrali mi psa do schroniska